Liczby
Najpierw powiedzmy o konkretach i faktach, które już możemy zaobserwować. Według informacji, jakie podał Polski Instytut Ekonomiczny, na świecie można spodziewać się w tym roku 25 procent więcej upadłości firm niż w roku ubiegłym. Najwięcej, bo aż 39 procent przewiduje się w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to oczywiście informacja bezpośrednio dotycząca rynku drukarek, lecz wyciągnięcie z niej wniosku jest bardzo łatwe – mniej firm, to mniej osób pracujących, większe problemy finansowe i mniejsze zakupy, również urządzeń elektronicznych. Firmy, które przetrwają, także będą szukały oszczędności, które w wielu przypadkach znajdą się zapewne w postaci rezygnacji z wymiany sprzętu firmowego. Jak w większości firmowych zakupów, również w przypadku drukarek można spodziewać się pewnego regresu. Jakiego konkretnie? O tym dopiero się przekonamy, lecz nie wydaje się, by ten segment urządzeń elektronicznych ucierpiał w szczególny sposób – pandemia drukarek nie ominie, lecz też nie zniszczy. Pewien kryzys bez wątpienia jest. Nie dotknie on wszystkich, lecz większość z nas w mniejszym lub większym stopniu musi się z nim zmierzyć, to zatem fakt niepodważalny.
Home office
Kolejnym pojęciem, jakie na stałe weszło do naszej rzeczywistości w związku z koronawirusem i pewnie w niej pozostanie, jest home office. Kto tylko może, pracuje w domu, aby nie wychodzić z niego i nie narażać się na zagrożenie. W wielu firmach sprawdza się to na tyle dobrze, że home office może stać się częścią rzeczywistości również po pandemii. Okazało się, że można pracować skutecznie i działać na rynkach bez tylu spotkań osobistych i wynajmowanych biur, jak dotychczas. Co mają do tego drukarki? Nie każdy jest przygotowany na to, aby w komfortowy sposób pracować we własnym domu. Nie mamy przecież w zwyczaju organizowania przestrzeni do pracy ze specjalnie przygotowanym biurkiem i sprzętem, jeśli pracujemy w biurze poza domem. Ruch w sklepach internetowych ze sprzętem elektronicznym tym spowodowany w niektórych przypadkach wzrastał nawet o blisko 100 procent w ostatnich miesiącach. Spadek zakupów do biur firmowych idzie więc w parze ze wzrostem zakupów sprzętów do biur domowych. Choć nie są to często oczywiście zakupy tak zaawansowanych urządzeń, jak do firmowych biur, to w podstawowym, obowiązkowym wyposażeniu do domowej pracy po prostu musi znaleźć się też drukarka. Niekoniecznie będzie to drukarka najmniejsza i najtańsza, taka, jaką wybieramy do domowego użytku, lecz wydajniejsza, ponieważ stawiamy na komfort i wydajność pracy. W Twoim home office nie zagości więc prawdopodobnie urządzenie za kilkadziesiąt lub kilkanaście tysięcy złotych, jak np. Konica Minolta bizhub c250i, lecz mniejsze, np. bizhub C35P już jak najbardziej sprawdzi się w domowych warunkach. Można spodziewać się więc, że producenci z czasem będą musieli większe znaczenie niż wcześniej przypisać urządzeniom mniejszym, lecz nadającym się do wykorzystania biznesowego, o wyższych parametrach niż drukarki domowe.
Drukowane komunikaty i ostrzeżenia
Na koniec warto zauważyć fakt, na który prawdopodobnie większość z nas nie zwróciła większej uwagi. Szeroko mówi się o roli drukarek 3D w walce z pandemią i drukowaniu sprzętów wyposażenia medycznego przy ich pomocy. Do naszego bezpieczeństwa przyczyniły się jednak też „tradycyjne” drukarki, drukujące na papierze. W jaki sposób? Możemy zauważyć swoisty powrót do drukowanych i przyklejanych np. na drzwi sklepów komunikatów w przestrzeni publicznej. Kartka na drzwiach uznawana była już za niezbyt estetyczną, a firmy stawiały na eleganckie szyldy. Wszelkie komunikaty do klientów powstawały na planszach zgodnych z identyfikacją wizualną firmy. Konieczność szybkiego działania w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości i ciągłe zmiany w obostrzeniach i np. liczbie osób mogących przebywać wewnątrz pomieszczeń sprawiły jednak, że wydrukowanie informacji na kartce i naklejenie na drzwi okazało się najszybsze i najpraktyczniejsze. Widok drzwi sklepowych obklejonych nawet kilkoma kartkami z komunikatami, czy wytycznymi od Ministerstwa Zdrowia dotyczącymi bezpiecznych zakupów nie jest już niczym dziwnym, co jeszcze kilka miesięcy temu nie byłoby tak oczywiste. W pewnym stopniu do grona bohaterów czasów pandemii dołączają zatem również drukarki!